wtorek, 12 sierpnia 2008

Klawiaturka... ;)

Moje komputerowe stado powiększyło sie chwilowo o dwa bezdomniaki - mamusie z synkiem.
Kociak jest dziki, urodzony w piwnicy. Został nazwany Delete :D Obecnie siedzi w łazience za pralka i za nic nie chce wyjść. Podczas głaskania trzęsie sie jak osika.

Mamusia - Tylda - jest całkowicie oswojona, miziasta, pozwala sie czesać, mruczy przy najlżejszym dotyku.
Koty zostaną podleczone, wysterylizowane i będą szukać nowego, stałego domu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz