piątek, 23 października 2009

Pokój na 100.

Niniejszym publikuje mój setny wpis na blogu. :D
Akurat wyszło, ze będzie innego rodzaju niż zazwyczaj. :)
Przez ostatnie dni walczyłam z ogarnięciem mojego craftowego pokoju. Motywacja była miedzy innymi nowa szafka z ALEX Ikea, która od pierwszej chwili pokochałam - niesamowicie pojemna, z lekko wysuwanymi, przestronnymi szufladami. W wielu miejscach stan obecny nie jest jeszcze ostateczny, brakuje jeszcze pudeł i szafeczek pozwalających lepiej wykorzystać przestrzeń, ale i tak jestem zadowolona. :D



Główne miejsce pracy, biurko na którym najczęściej panuje niemiłosierny bałagan. W tle koszyk "na koty" wyjątkowo niezajęty. ;)Dwa regały Billy z wszystkimi najpotrzebniejszymi rzeczami. Wystarczy się tylko odwrócić na krześle, wszystko jest pod ręką.
Zbliżenie na półkę dziurkaczową - duże stoją luzem, mniejsze posortowane w koszyczkach według wielkości. Niżej zawartość kilku szufladek z szafeczki magazynowej Curvera (bardzo polecam, moja ma 12 szuflad z wewnętrznymi podziałkami - świetne do organizacji drobiazgów).
Na poniższych fotkach szuflady z mojej nowej komody - papiery, narzędzia, ozdoby, farby i cała reszta przydasiowego szaleństwa. Część wstążeczkowa jeszcze czeka na dosprzątanie.

13 komentarzy:

  1. :O ! O rany ! ile rzeczy !
    jestem w szoku. A w moim biżuteryjnym kąciku są tylko 4 pudełeczka..

    Pozdrawiam z.. niewielką zazdrością o te wszystkie cudne rzeczy do tworzenia :D
    Cysia

    OdpowiedzUsuń
  2. O_o toś mnie zaskoczyła ilością cudeniek craftowych jakie posiadasz? Gdzie ty to kobieto trzymasz w Waszym mieszkanku? Zostawiłaś chyba trochę miejsca na półkach też dla męża ;P Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ggagatko, wszystko sobie mieszka w najmniejszym pokoiku i po dokupieniu szafek miesci sie bezproblemowo. Czesci meza nie fotografowalam (choc czasem w kadr wepchnal mi sie kawalek jego biurka czy regalu). Moge zagwarantowac, ze przestrznia z mezem dzielimy sie prawie po rowno (no moze ja zajmuje "troche" wiecej).
    Nie sfotografowalam w ogole przydasiow bizuteryjnych, ale przy dzisiejszym swietle wychodzila tylko ciemna plama - ale tych tez mam sporo - gorna szuflada Alexa z koralikami i reszta na polkach za komoda. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę dziko takiej ilości miejsca, porządku oraz ilości przydasiów! I te cudne regaliki!

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety, a mój warsztat decu, krzyżykowy i scrapu to trzy półki w gardeobie. Ale co profesjonalistka to nie amator :-) Fajnie tam u Ciebie :-) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrażałam sobie,że można tyle tych cudeniek posiadać. Jednak zazdroszczę Ci jedynie tego własnego miejsca;-)
    http://brbaratoja.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj jak ja bym chętnie u Ciebie poszperała troszkę w tych wszytskich przydasiach :) Zazdraszam Ci..oczywiście pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale bogata pracowania!
    podziwiam!
    ściski
    Kosimka

    OdpowiedzUsuń
  9. Och (westchnięcie)....pozazdrościć tych przestrzeni....w mym miniaturowym mieszkaniu nie da rady się tak rozwinąć.

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszczę takiej pracowni :)
    super miejsce :) chciałabym sie w takim znaleźć chociaż na chwile i sobie potworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pozazdroscic takiej szafy i to jeszcze PELNEJ w takie swietne drobiazgi

    OdpowiedzUsuń
  12. o rany, ile czasu zbierałaś to wszystko ?? myślałam, że ja mam dużo i za każdym razem gdy coś dokupuję mam ogromne wyrzuty sumienia (bo przecież tyle tego mam). W porównaniu z Tobą to kropla w morzu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. madziarka, biorac pod uwage, ze post juz troche ma, moge Ci powiedziec, ze obecnie mam jakies 50% wiecej. Polki mam przymocowane juz do samego sufitu. Musze dokladnie posprzatac i sfotografowac jak to teraz wyglada :D

    OdpowiedzUsuń