niedziela, 24 stycznia 2010

Próbuje owijać

Kolejne podejście do wire wrapingu. Malo mam cierpliwości do drobiazgowego owijania, wiec nauka idzie mi powoli. Ostatnio wrapowalam daaawno temu ;)
Ale tym razem sie zawzielam, taka bizuteria strasznie mi sie podoba, wiec sie naucze. :P


Tym razem walczę od razu ze srebrem, do tego małe cyrkonie i kapka oksydy.
Jak na moje niezbyt rozwinięte umiejętności to nawet satysfakcjonuje mnie jak wyszło. Będzie lepiej. ;)

13 komentarzy:

  1. Nawet satysfakcjonujące....dobre sobie :) Toc one są piękne!!! Super!!!! Gratuluje takich genialnych poczatków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Owijana biżuteria jest obłędna. Kolczyki są śliczne - ale chyba wysoko sobie stawiasz poprzeczkę, skoro piszesz, że "nawet satysfakcjonujące" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, Sasi :) Ty się uczysz dopiero? Przecież te kolczyki to dowód, że już dawno to potrafisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, czy i kiedy ja się zabiorę, bo też mi się podoba... :) Twoje bardzo ładnie wyszły!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sasillo, zapraszaj po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sasi wyglądają pięknie !!! i tak delikatnie...buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Sasilko,wygladają cudnie,tak lekko i delikatnie.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana próbujesz? Cudownie Ci wyszły ! Piękne owijania. Brawo !

    Pozdrawiam
    Ania
    P.S. Masz może założoną dg? muszę wyskrobać do Ciebie maila ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się może nie znam ale w mojej ocenie nic im nie brakuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. też bardzo lubię tą biżuterię, ale czuję, że to nie na moje nerwy ;) gratulacje, pięknie wyszło!

    OdpowiedzUsuń