sobota, 7 sierpnia 2010

Obrączka

Tym razem biżuteryjnie, w ramach oderwania się od dużej, dość monotonnej pracy papiórkowej, którą własnie kończe.
Obrączka srebrna, z lutowanych zawijasków. Miejscami ciut nierówna, ale jestem zadowolona. Po raz pierwszy odważyłam się lutować w jednej pracy tyle luźnych elementów i okazuje się, ze jest to właściwie bezproblemowe. Jeszcze tylko nauczyć się jak robić powtarzalne element i mogę ruszać z produkcją ;)





16 komentarzy:

  1. Pięknie wyszła! Ach zazdroszczę, że masz czas na tworzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. obraczka wyszla wręcz zjawiskowo

    OdpowiedzUsuń
  3. boska obrączka. uwielbiam ażurki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna, a nierówności dodają jej uroku, widać, że nie jest "z fabryki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Własnie taka jest doskonała, z osobistym rysem, piekna! Zazdraszczam umiejetności lutowania:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna!
    nie wiedziałam, że robisz też biżuterię

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna!!!!!
    Delikatna, ale koronkowo, zawijaskowa!
    SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  8. rewelacyjna obrączka!!! bardzo, ale to bardzo mi się podoba :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna jest! Zazdroszczę umiejętności lutowania. Sama planuję niedługo się nauczyć i coś ciemno to widzę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Skrapki ładne, a i biżuteria niczego sobie. Ten pierścionek jest super, skromny a z charakterem. Jakoś nie mam odwagi zabrać się za lutownicę.

    OdpowiedzUsuń