sobota, 5 maja 2012

Ślubne pudełeczko

Mój pierwszy exploding box. Wybrałam wersję z dodatkowymi "skrzydełkami" bo wydawała mi się stabilniejsza niż całkowicie rozcięta. W przygotowaniu kolejne pudełeczka, spodobało mi się. :)
Główne papiery to tył "Usłane różami 01" - prawda, ze dodruk wyszedł świetnie? W końcu lepiej widać ten delikatny listkowy wzorek. :D Środkowy stempel z cytatem oczywiście z Agaterii.
Kwiatek, jak to u mnie, własnej roboty. :) Obok  moja najnowsza miłość - stemple z 
"żyłkami" listka - dopasowane do dziurkacza Dalprint.

9 komentarzy:

  1. Cudowne...wspaniałe to ażurowe wieczko !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest urocze :) Jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Napracowałas się. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne pudełko! Jeszcze w życiu tak ładnego nie widziałam, mówię szczerze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieram przedmówczynie - przepiękne! Tylko zdradź proszę "przepis" na to pudełko. Moze mały tutorial, please?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://galeriapapieru.blogspot.com/2012/06/krok-po-kroku-exploding-box-bez-rozciec.html

      Usuń
  6. Pudełeczka wyszły śliczne. Dobry pomysł z nie wycinaniem boków - lepiej będą się otwierały :)

    OdpowiedzUsuń