poniedziałek, 18 czerwca 2012

Po męsku

Tematem nowego wyzwania Agaterii jest BARDZO MĘSKA PRACA
To całkiem nie moje klimaty, gdzie tu miejsce na moje ukochane kwiatuszki? Ale udało mi się wybrnąć z tematu, dzięki stemplowi z wzorem spękań - dodałam dużo tuszowań, wiele warstw i jakoś poszło.



 

sobota, 16 czerwca 2012

Jak kolorować markerami akwarelowymi?

Jetem wielka zwolenniczką teorii, że bez specjalistycznych markerów da się fajnie kolorować. Dlatego chętnie próbuje różnorodne niskobudżetowe opcje, tak jak wodne markery Carioca (15-20zł za 12 sztuk).
Swój zestaw kupiłam w Świecie Pasji, ale firma ta jest ogólnodostępna w sklepach z zabawkami czy sprzętem szkolnym lub allegro. Osobiście nie miałam okazji używać, ale wiem, że istnieją podobne mazaki innych firm - prawdopodobnie będą działać podobnie.

W teorii końcówka miała być pędzelkowa - oczekiwałam więc jakiegoś rodzaju włosia. Okazało się, ze jest to jakby filcowy koniec, ale z miękkim, uginającym się czubkiem. Bardzo wygodne, daje się zrobić cieniutka kreskę, ale maluje się delikatnie.

W mojej opcji jest 12 kolorów (ale istnieje tez wersja 24 kolorów). Kolory są intensywne (może ciut za bardzo jak dla mnie). Bardzo ładnie się za to rozmywają (pracowałam oczywiście na bloku do akwareli i za pomocą wodnego pędzelka).

Pokazywałam już tutorial na temat kolorowania wodnego i polecam się z nim zapoznać - wszystkie udzielone tam rady są nadal aktualne.
Teraz jednak chwiałabym pokazać kilka podpowiedzi do kolorowania powyższymi markerami.

Obrazek który koloruje to laserowy wydruk digi stempla (freebies z bloga http://milkcoffeestamps.blogspot.com/) na papierze do akwareli Cansona.

Oprócz obrazka potrzebne będą oczywiście markery Carioca Brush Junior, pędzelek (ja preferuje taki ze zbiorniczkiem z wodą, ale zwykły też się sprawdzi), bloczek akrylowy (lub kawałek gładkiej folii, plastiku np. pakowanie płyty CD), dwa kawałki ręcznika kuchennego (jeden do wycierania pędzelka, drugi do ewentualnego osuszania obrazka) .
Bardzo przyda się też biała farbka Ecoline.


Jako, że w tych flamastrach brak dedykowanego koloru do skóry należy go sobie własnoręcznie pomieszać. Jednak rysowanie bezpośrednio po obrazku może nie dać nam dobrego efektu - pigment może nie rozmyć się równomiernie, utworzyć smugi lub być zbyt intensywny. Aby temu zapobiec polecam pomazać po bloczku i dopiero z niego pobrać kolor wodnym pędzelkiem.
Jak dla mnie sprawdza się różowy plus trochę brązu i odrobina żółci.


Maluję krawędzie twarzy.
I rozmywam mokrym pędzelkiem:

 Kontynuuję cieniowanie dodając kolejne, ciemniejsze warstwy, bardziej przy krawędzi. Pomiędzy warstwami papier powinien przeschnąć, bo zbyt zmoczony może zacząć się rwać.

Jeśli gdzieś nałoży się za wiele pigmentu należy pomaziać mokrym pędzelkiem, a nadmiar osuszyć kawałkiem papieru. Tak samo robie jeśli zdarzy się mi wyjść poza krawędź.

Cieniuję aż efekt będzie zadowalający - warto pamiętać o delikatnych rumieńcach (czerwony marker, oczywiście z bloczka), głębszym cieniu z brzegu twarzy itp.

Jako, że włosy nie wymagają już takiego poziomu gładkości jak skóra maluje je bezpośrednio. Oczywiście można również kontynuować poprzednia metodę.
 Stopniowo dodaje kolejne ciemniejsze warstwy, rozmywając je pomiędzy. Aby przejścia kolorów nie były zbyt kontrastowe używam pomieszanych kolorów. Kolory jakich użyłam to: żółty plus pomarańczowy, pomarańczowy plus brązowy, brązowy - nakładane coraz cieńszymi warstwami, bliżej brzegów.

Dodatkowo na środek włosów nakładam białą Ecoline - pozwala to nadać dodatkowy połysk. Ecoline nakładam dość rozwodnioną ale za to kilka razy - dzięki temu mam szanse kontrolować natężenie błysku (na środku najjaśniejszy, krawędzie delikatnie rozmyte).

Jako, że moja baletnica ma niewiele ubranka, pokolorowałam je w całości, lekko rozmywając.
I gotowe - prawda, że proste?
Mam nadzieję, że zachęciłam kogoś do popróbowania technik wodnych, życzę dobrej zabawy z kolorowaniem. :)

piątek, 15 czerwca 2012

Tańczymy!

Jak tylko zobaczyłam te słodziutkie obrazeczki z tańczącymi dziewczynkami (freebies z bloga http://milkcoffeestamps.blogspot.com/)  od razu pomyślałam o zbliżających się urodzinach mojej chrześnicy - która uwielbia tańczyć, śpiewać i występować.
Stempelki pokolorowałam w całości markerami Carioca (plus biała Ecoline do odbić światła).



Kartka jednak powstawała bardzo powoli. Wymyśliłam sobie aby był jakiś ruchomy element i trochę się namęczyłam, żeby zrobić to odpowiednio (zaliczyłam miedzy innymi dwukrotne przerwanie papieru :/ ).
W końcu jednak się udało - dziewczynka w różowej sukience zamontowana jest na "prowadnicy", dzięki czemu można ina poruszać (prawo-lewo) pociągając za tag ze wstążeczką.




środa, 6 czerwca 2012

Kwiatowe pudełeczko

Recykling na mój sposób - pudełko po serku pleśniowym zamieniłam w w niewielkie romantyczne opakowanie, z całą masą kwiatków. Użyte papiery pochodzą z Galerii Papieru.

niedziela, 3 czerwca 2012

Dla mam

Jeszcze dwa exploding boxy, tym razem z życzeniami dla mam. Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć w jaki sposób wykonuje takie pudelka to zapraszam na kurs na bloga Galerii Papieru.